O kinie dyskusje na poziomie
Posted by Grzegorz Witeksie 18
Fotografia autorstwa Andrei Z.
X muza już od początku swego istnienia wpisała się na stałe w życie ludzi. Wiele filmów zyskało miano kultowych, niektóre cytaty są znane bardziej niż mądrości greckich filozofów. Naturalną więc rzeczą, wraz z pojawieniem się Internetu, było powstawanie kolejnych serwisów traktujących o filmach. Tak samo naturalne wydaje się być w erze Web 2.0 istnienie filmowych serwisów społecznościowych, z których jednemu chciałbym poświęcić ten wpis
Filmaster – z czym to się je?
Zasady są proste – wchodzimy na stronę Filmastera, rejestrujemy się i… przystępujemy do zabawy. Do dyspozycji mamy już całkiem niezłą bazę filmów, które możemy oceniać, komentować, pisać recenzje, czy też dyskutować o nich na forum. Wygląda na standard? Niezupełnie – nietypowe jest tu choćby samo ocenianie – oprócz ogólnej oceny filmu (w skali 1-10) mamy możliwość oceny m.in. reżyserii, montażu czy efektów specjalnych. Prezentuje się to bardzo fajnie. A dalej jest jeszcze ciekawiej…
Gdzie tu społeczność?
No właśnie, w końcu Filmaster zgodnie z założeniem twórców, nie ma być typową bazą filmową jak IMDB a miejscem, gdzie o filmach się dyskutuje i filmy się poleca. Na razie – całkiem nieźle radzi sobie w tej kwestii. Po ocenieniu 20 filmów pokazuje nam się lista tych, które powinny nas zainteresować. Oprócz tego, podczas przeglądania filmów widzimy tylko te oceny, które zostały wystawione przez osoby z podobnym gustem! Sposób wyznaczania takich osób opiera się właśnie na wspólnie ocenionych filmach i różnicach w tych ocenach. Na stronie dostępny jest również ranking osób z najbardziej zbliżonymi do naszego gustami.
Osobną kwestią jest forum, na którym można prowadzić dyskusje. Sama jego obecność nie dziwi, natomiast już wygląd forum może nieco zaskoczyć, szczególnie osoby przyzwyczajone do PHPBB czy IPB. Ja sam, być może właśnie z tego względu, korzystam z niego raczej rzadko. Pomysł, aby lista tematów zawierała kilka ostatnich postów, w połączeniu z układem wyświetlanych tematów wg mnie ustępuje standardowym rozwiązaniom.
Po przeciwnej stronie za to umiejscawiam pomysł z własnymi blogami oraz ich wykorzystaniem w serwisie. Tutaj wszystko wydaje się być bardzo dobrze zgrane. Notatki na blogu możemy tagować nazwiskami ludzi kina lub tytułami filmów, dzięki temu wpis pojawi się nie tylko na naszej stronie, ale również na stronach powiązanych osób bądź dzieł. Dodatkowo twórcy serwisu dodali możliwość tworzenia krótkich recenzji, które pojawiają się potem razem z ocenami na stronie danego filmu.
Gdzie można czytać wpisy innych osób? Tu również możliwości jest kilka – oczywiście można wejść na stronę jakiejś konkretnej osoby (strony przyjmują postać nick.filmaster.pl i tak moje recenzje czy też oceny filmów można znaleźć na arnvald.filmaster.pl), stronę danego filmu, bądź też planetę, gdzie zbierane są wszystkie wpisy. Najciekawsze recenzje – trafiają również na stronę główną. Każdą z recenzji, nawet tych krótkich, można komentować.
Czyli co – po Filmwebie?
No właśnie niezupełnie. Na Filmasterze zawiodą się osoby, które szukają newsów ze świata kina, czy też recenzji mniej ambitnych nowości. Do teraz nie pojawiła się chociażby żadna recenzja “Aniołów i Demonów” (sam przyznaję, że swojej nie dokończyłem). To wszystko jest jednak zamierzeniem – Filmaster to serwis o zupełnie innym profilu niż Filmweb.
Niektórym na pewno nie spodoba się również nietypowy design. Bardziej przypomina on gazetę niż serwis internetowy. Mi osobiście bardzo przypadł on do gustu, ale czytałem trochę krytycznych głosów na jego temat.
Co jeszcze może zaskoczyć nowo przybyłych użytkowników to założenia serwisu. Już o tym wspominałem, ale myślę, że warto temu poświęcić jeszcze kilka słów. Na Filmasterze główną rolę ma odgrywać użytkownik, wraz ze swoimi notkami i ocenami. Strony filmów poza kilkoma podstawowymi informacjami, jak obsada czy krótki opis, zawierają właśnie oceny oraz recenzje. Dlatego też nie da się korzystać z Filmastera jako źródła wiedzy o filmach, a raczej źródła opinii.
To warto czy nie warto?
W mojej opinii – zdecydowanie warto brać czynny udział w życiu serwisu. Jeżeli tylko interesujesz się filmami, chciałbyś o nich podyskutować – to naprawdę świetne miejsce. Osobiście jestem raczej przeciętnym widzem, z reguły nastawionym na rozrywkę, trochę rzadziej na bardzo ambitny przekaz poprzez kino, jednak nie przeszkadza mi to pisać recenzje obejrzanych filmów oraz o nich dyskutować (choć – czasem brakuje osób do dyskusji o mniej ambitnych produkcjach ;)). Na koniec warto wspomnieć o tym, że obecna wersja Filmastera jest przedpremierowa. Nie do końca to ogarniam, bo sam w serwisie jestem zarejestrowany od kilku miesięcy, podobnie jak wiele innych osób, które korzystają z niego na codzień, ale, oznacza to, że zanim serwis zostanie oficjalnie uznany za otwarty na pewno zyska jeszcze sporo na funkcjonalności.

No comments