Stało się. Startuję w konkursie na najlepszy Blog studencki. Od dziś do końca trwania konkursu mój minimalistyczny graficznie blog zdobił będzie banner reklamujący tenże konkurs. Lubię takie konkursy nie tylko ze względu na zachęcające nagrody, czy możliwość pokazania swojego zakątka Internetu kolejnemu gronu internautów, ale również ze względu na możliwość poznania innych blogów, na które jeszcze nie miałem okazji trafić.

Z drugiej jednak strony nie wszystko w regulaminie konkursu przypadło mi do gustu. Zaledwie 3 kategorie: IT, blogi kobiece i blogi o życiu studenckim. Nie prezentuje się to nadzwyczajnie. IT jest kategorią niesamowicie rozległą, więc na pewno weźmie tu udział dużo osób. Blogi kobiece? Ok, dajmy szansę paniom, pomysł na plus. Ale życie studenckie? Czyli tak naprawdę co? Wystarczy, że jestem studentem i piszę o swoim życiu prywatnym? Ta kategoria jest dla mnie nie zrozumiała, podobnie zresztą, jak sposób oceny blogów. Szata graficzna – ok, treść bloga – jak najbardziej, interakcje w nowych mediach – no i jak myślicie, o co chodzi? Jako przykład podane są Blip, Flaker i Twitter – czyli same mikroblogi. Czy to są właśnie nowe media? W dodatku zastanawia mnie jak moja aktywność w wymienionych serwisach ma się do jakości mojego bloga? W końcu to o niego chodzi w tym konkursie.

Nie zrażam się jednak tymi kwestiami, w końcu chodzi tu przede wszystkim o dobrą zabawę (to musi brzmieć strasznie tandetnie, ale co z tego, skoro tak w rzeczywistości jest). Zapraszam do konkursu wszystkich studentów, którzy w jakimkolwiek stopniu mogą dopasować swoje blogi do istniejących kategorii. I niech zwycięży najlepszy!